— Dawniej nazwano by mnie nieprzyzwoicie bogatym — odezwał się Jalo.

— Albo martwym.

— Zapominasz, że byłem pilotem Terminusa. Nikt z nas nie wierzył tak do końca w nieuchronność śmierci. I jak dotąd jestem żywym dowodem tej wiary. Zapewniani cię, że banknot jest autentyczny, możesz go sprawdzać, na ile chcesz sposobów. To nie ja jestem do kupienia: przybyłem tu, żeby ciebie wynająć. Za trzydzieści dni wracam na… na płaski świat z powodów, które będą oczywiste, jak go zobaczysz. Zamierzam spędzić tam mniej niż rok, a zapłatą będzie wiedza. Odpowiedzi na naprawdę wiele pytań… Banknot możesz zatrzymać, nawet jeśli nie przyjmiesz mojej propozycji. Możesz go sobie oprawić w ramki… albo zatrzymać na starość.

I zniknął jak demon najczystszej rasy. Gdy Kin sięgnęła przez stół, jej dłonie znalazły jedynie powietrze.


Zarządziła sprawdzanie promów, ale nie przydało się naturalnie na nic. Co prawda nawet ktoś niewidzialny nie mógł prześliznąć się koło czujników przy bramkach wejściowych, ale przecież nie musiał. Wystarczyło, że kupił bilet na inne nazwisko i legalnie wszedł wraz z innymi pasażerami. Promy towarowe można było spokojnie wykluczyć, jako że nie miały przedziałów ciśnieniowych.

2

Wiadomość zjawiła się dwadzieścia pięć dni później wraz z pierwszą falą kolonistów.

Lina główna została wcześniej zwinięta przez satelitę i załadowana na transportowiec, a na całej planecie pozostało zaledwie kilka zespołów kosmetycznych, kończących wyprawki na antypodach. Tropikalna puszcza, rozciągająca się wokół pagórka, na którym stała Kin, pozbawiona była śladów jakiejkolwiek ludzkiej obecności, choć osiem tysięcy mil pod jej stopami ostatnia ekipa zwijała ostatnią Linę, załadowując ją na ostatni transportowiec, który wyglądał niczym dwunastomilowy szkielet statku kosmicznego z wielkim silnikiem.



15 из 186